Podsumowanie sezonu letniego 2018

Podsumowanie sezonu letniego 2018

Taternickie lato 2018 – szczególnie długie, odznaczone polskim przejściem tatrzańskiego ekstremu ‘Coróny ’. Ponadto: nieustanny przyrost nowości, coraz powszechniejsze ‘mini łańcuchówki’, renesans wspinania w dół.

Mimo starań o to by w podsumowaniu sezonu uwzględnić różnorodne przejścia taternickie, zarówno sportowe, jak i te z miejsc odległych, niepopularnych, solowe i nowe, nie zawsze jest możliwe ukazanie przekroju tego w co dany sezon obfitował. Nie jest to bynajmniej wynikiem małego ruchu taternickiego w górach. Przejścia do których najłatwiej dotrzeć są tymi, które sami autorzy najchętniej upowszechniają, którym oni i inni nadają rangę wartościowych. Tym samym są to zazwyczaj nowości, drogi z wysoką cyfrą, solówki, a w końcu łańcuchówki.

Propozycję napisania poniższego podsumowania otrzymałem de facto na koniec sezonu. Jest więc ono o tyle uboższe, że materiały do niego nie były zbierane w trakcie sezonu, nie obserwowałem wydarzeń taternickich na bieżąco, co ma niemałe znaczenie dla oddania spectrum tatrzańskich wyczynów. Jest to niejako odstępstwem od przyjętego standardu podsumowań jaki sobie wyznaczyłem, czy też do jakiego podsumowania winny dążyć. Niemniej przyjąłem za najwłaściwsze, ujęcie przejść chronologicznie i walnymi dolinami, od Doliny Suchej Wody Gąsienicowej w kierunku wschodnim. Pewną lukę w zbieraniu na bieżąco materiałów do podsumowania wypełnia ElKaP – lista przejść ze strony Tatry Przejścia. Ale nie ma tam wszystkich przejść, nie każdy nawet najbardziej ambitny taternik zostawia w niej swój ślad. Tym bardziej należą się podziękowania tym którzy dzielą się swoimi przejściami z innymi, zamieszczając dodatkowe uwagi o drodze i własnym przejściu. Jest to swoisty ślad historyczny, szczególnie zauważalny gdy ktoś ze środowiska taternickiego odchodzi, a my możemy zobaczyć po jakich drogach chodził. Przypomnę: „Nie traćmy naszych dróg”

Sezon był wyjątkowo długi. W zasadzie już początkiem maja można było wspinać się w letnich warunkach. Mała ilość śniegu z zimy, gorące dni wczesnej wiosny, szybko topiły białą pokrywę. Zima, pomimo nagłych symptomów już w połowie września, a następnie końcem października, nie zadomowiła się. Ciepła i sucha jesień, oraz wiatr halny, dość szybko sprowadziły ponownie lato przedłużając sezon jeszcze o kilka tygodni. Dopiero opad śniegu w drugiej połowie listopada spowodował odwrót lata i uśmiech u tych którzy niecierpliwie oczekiwali zimy.

Dolina Gąsienicowa. Ciekawą łańcuchówkę (3x Motyka) przedsięwziął solo i bez asekuracji 13 września Grzegorz Folta. Relacja autora: „Z Mylnej Kotlinki na Zawratową Turnię (WHP72, II, 1h), w dół szlakiem z Zawratu, od północy na Zmarzłe Czuby (WHP133, IV, 1h), szlakiem na Zmarzłą Przełęcz, granią przez Zamarłą Turnię na Kozią Przełęcz (WHP155), powrót na Zmarzłą Przełęcz i Trawersem Motyki na Zamarłej Turni (WHP163, V, 1h) ponownie na Kozią Przełęcz.”

Dolina Rybiego Potoku. Na Zamarłej Turni; już 1 maja letnie wspinanie rozpoczynają Mateusz i Zbigniew Tyczyński, przechodząc w 2 godziny drogę Jargiło – Paćkowski (VI+). 20 czerwca prawych Wrześniaków (VI+) przechodzą Dominik Cyran, Ilona Podlecka, Michał Tomasik. 7 sierpnia nowy wariant o nazwie ‘Krokodyl’ (VII+) w stylu OS na własnej asekuracji wytyczają Katarzyna Kluba i Maciej Tertelis. 12 września za sprawą Michała Brożyny i Grzegorza Grochali powstaje nowość ‘Pasieka’ (IX+). Twórcy ospitowali drogę od góry, a pierwszego przejścia dokonali w stylu PP.

Na Mnichu; 7 lipca ‘Folwark Montano’ (VIII+) w stylu RP i ‘Ny-Ny-Ny’ (VIII-) pokonują Marcin Szymkowski i Paweł Górka. 1 września ‘Superatę młodości’ (IX-) w 4 godziny w stylu RP pokonują Mateusz Tyczyński i Stan Żołnierczyk. 29 sierpnia Jakub Kokowski i Michał Czech przechodzą ‘Aleję Potępienia (IX/IX+). Jakub o drodze: „Trudności udało mi się przejść w 3 próbie, a Okap Radykalny Michał pocisnął w drugiej. Droga jest rzadko chodzona, a szkoda, bo jest całkiem fajna”. 30 sierpnia jako kontynuację projektu - ‘21 dróg na 21 lecie Sakwy’ Jakub i Michał w 16 godzin przechodzą łańcuchówkę 20 łatwiejszych dróg o wycenach do VIII+. Kuba pisze: „Sumarycznie są to 62 przewodnikowe wyciągi wspinania (2 wyciągi za VIII, 12 za VII i 20 za VI). W porównaniu do zeszłorocznej łańcuchówki nie zmęczyliśmy się tak bardzo, a nasze tempo nie było zbyt wyśrubowane, więc na pewno wynik można znacznie poprawić do czego wszystkich zachęcamy”. Tego samego dnia kombinację 10 wyciągów na wschodniej ścianie wytycza solo i bez asekuracji Mariusz Biedrzycki. Nazywa ją ‘Kombinacją wizjonerów’ (VII-) i jak mówi: „Tłumaczy to zestaw autorów przebytych przeze mnie wyciągów: Mieczysław Świerz i Władysław Kulczyński; Wiesław Stanisławski i Jan Gnojek; Marian Jargiło, Krzysztof Pankiewicz i T. Kowalczyk; ponownie Krzysztof Pankiewicz, Lesław Jakubowski i Aleksandra Tomkowicz; Maciej Gryczyński i Adam Szurek; Czesław Łapiński i Kazimierz Paszucha oraz Józef Nyka i ponownie Adam Szurek. Komu te nazwiska nic nie mówią, ma poważne braki w znajomości historii eksploracji wspinaczkowej Tatr”.

Na Ministrancie; 24 sierpnia Marcin Gąsienica – Kotelnicki i Dariusz Kałuża wytyczają nową drogę ‘Egzorcysta’ (X-). Pierwsze dwa wyciągi są wspólne z drogą ‘Opętanie’, kolejne dwa prowadzą nowym terenem. Darek pisze: „Całość drogi została ubezpieczona boltami, a wszystkie stanowiska zawierają punkty zjazdowe. Do przejścia, poza sprzętem osobistym, potrzebny jest zestaw 14 ekspresów”. Z kolei ‘Opętanie’ (X) doczekało się drugiego powtórzenia. Dokonał go 21 sierpnia Wojciech Gąsienica – Roj.

Na Mięguszowiecki Szczyt Wielki 4 sierpnia solo z asekuracją filarem od Białego Siodełka (V) wchodzi w 4,5 godziny Daniel Pipień.

Na Żabim Koniu 4 sierpnia nową kombinację ‘Ósemka’ (VI-) wytycza Grzegorz Folta z Tomaszem Michalskim. Poniżej opis Grzegorza: „W górę: zachodnia grań z Wyżniej Żabiej Przełęczy (V). W dół: wschodnia grań do Żabiej Przełęczy (III). Trawers w poprzek północnej ściany (II). W górę: Stanisławski (V+). W dół: Haberlein (IV). Powrót na Wyżnią Żabią Przełęcz. Ścianka Stanisławskiego: ze względu na bardzo dużą liczbę stałych haków rozumiem współczesną wycenę V+, jednakże z technicznego punktu widzenia dużo bardziej pasuje przedwojenny VI-”.

Na Kopie Spadowej, a właściwie prawym skrajem je zachodniego filara, 8 sierpnia Katarzyna Kluba i Maciej Tertelis wytyczają nową drogę ‘Scary sky’ (VII-) w stylu OS na własnej asekuracji, nie wchodząc na szczyt. Maciej o drodze: „To propozycja tradowego wspinania po pięknej, tarciowej skale, jednak wyłącznie dla osób potrafiących poruszać się bezpiecznie w miejscami kruchym terenie. Niezbędne są cienkie haki, kości i mimośrody włącznie do nr 3 Camalota”.

Niżnie Rysy zachodnią grzędą Tomkowych Igieł (V) zdobywają 22 sierpnia Andrzej Marcisz i Paweł Tarnawski.

Dolina Białej Wody. Na Ciężkiej Baszcie; 28 lipca drogą WC IX/94 (V+) wspinają się w 6 godzin do szczytu Dawid Czyż i Maria Głogowska. 30 lipca lewą część południowej ściany, drogą WC IX/95 (V) w 7 godzin wchodzą na szczyt Dawid Czyż i Tomasz Kamiński.

Na Galerii Gankowej; drogę Orłowskiego (VI-) 4 sierpnia w 4 godziny pokonują Andrzej Ficek i Szymon Podosek. 7 sierpnia w 9 godzin drogę tą przechodzą Remik Drewniak i Radek Gałązkiewicz. Ci sami dzień później pokonują drogę polską (V+)

Na Młynarza 30 sierpnia przez prawy filar Młynarczyka (VI), skąd wschodnią granią (II) do szczytu w 12 godzin, wchodzą Andrzej Marcisz i Paweł Tarnawski. 3 listopada tenże grań z pewnymi ominięciami przechodzi solo bez asekuracji w 3 godziny Dawid Czyż.

Na Rumanowym Szczycie lewy filar (IV) w 3,5 godziny przechodzą 8 sierpnia Anton Sedlak i Lukas Benicky.

Na Wielicki Szczyt drogą WHP1749 ‘rysą Szczepańskiego’ (IV-) w 3,5 godziny wchodzą Paweł Król i Adam Śmiałkowski: „Do Wyżniego Wielickiego Ogrodu bez asekuracji II-III, (brak miejsc IV czy V jak wspomina WHP). Powyżej ewidentnie rysą III na szczyt. Prawdopodobnie najdłuższa (100m) rysa w Tatrach i jedna z piękniejszych III".

18 października solo, bez asekuracji Kacper Tekieli przechodzi trzy filary z doliny Kaczej. Najpierw pokonuje filar Ganku, startując z lewej strony Gankowej Kopy (V+), następnie schodzi do Kaczego Żlebu lewym filarem Rumanowego Szczytu (IV), po czym wspina się prawym filarem Rumanowego Szczytu startując kombinacją lewej części Gankowej Kopy i drogi Birkenmajera (V+). Czas od startu w pierwszy do skończenia ostatniego filara 7,5 godziny. Jeśli przywołamy tragedię Andrzeja Nunberga i Jerzego Woźniaka, jaka rozegrała się w 1949 w rejonie łańcuchówki którą pokonał Kacper, to widać jak wielki postęp nastąpił we wspinaniu, czy też jak można w Tatrach zrobić sobie alpejski trening. Zejścia drogami wspinaczkowymi nie są novum, nawet w warunkach tatrzańskich. Choćby tego lata znajdujemy kilka przykładów tychże. Dwójkowe trudności w zejściu przechodzono przed wojną (Dorawski, Stanislawski). Prekursorem wspinania w dół powyżej III - ki był Wincenty Birkenmajer (np. trudności IV stopnia z Ciemniastej Przełęczy drogą WHP 2610).

Na Hrubą Turnię 2 listopada północno – zachodnią granią w 4,5 godziny wchodzą Dawid Czyż i Michał Kopyłowski.

Dolina Jaworowa. Kapałkową grań w 10 godzin pokonują 11 października Grzegorz Folta i Tomasz Michalski.

Dolina Kieżmarska. Na Czarnym Szczycie 29 i 30 maja po dwie drogi: Puskasa (V), ze Stanisławskim (IV-) i prostredné vhĺbenie (V) z narovnaniem piliera (V+), przechodzą Ivanecký i Školníček.

Na Małym Kołowym Szczycie 17 czerwca drogę Slamy (VI) w 3 godziny pokonują Andrzej Ficek i Jacek Suchojad.

Na Jastrzębiej Turni; 4 lipca drogi: Pietrzak – Surdykowski (V) i Machnik – Preyzner (IV+) pokonują Ivanecký i Školníček. Przechodzący zwracają uwagę na zaniżone trudności drogi Machnik – Preyzner. Raczej należy się spodziewać V+ niż IV+. 9 września prawdopodobnie najtrudniejszą tatrzańską drogę ‘Coróna’ (XI-) pokonuje w stylu RP jako pierwszy z polskich wspinaczy, Łukasz Dudek: „W kluczowym wyciągu w spitach wisiały ekspresy, własną asekurację osadzałem na prowadzeniu”. Łukasza na całej drodze asekurował tata z pierwszego stanowiska, toteż 2 i 3 wyciąg Łukasz połączył w jeden 80 metrowy. Drogę wytyczyli w czerwcu 2016 roku (VIII, A3) Jožo Krištoffy i Mišo Ba’do. Spity Jožo założył po przejściu drogi w stylu PP 2 września 2016 roku.

Dolina Łomnicka. Na Kieżmarskim Szczycie; 30 maja wspinają się dwa zespoły. Płyty Krissaka (VI+) w 9 godzin przechodzą Paweł Tarnawski i Marcin Dudek. Nigdzie nie opisanym, ale z pewnością wielokrotnie chodzonym terenem, powyżej dużej płaśni w środku ściany, pomiędzy prawym Puskasem a drogą Martis – Spanik, przez zmylenie drogi nowym wariantem, nazwanym ‘Przez Y’ (VI- A0), w 9 godzin wchodzą na szczyt Paweł Król i Adam Śmiałkowski. 17 czerwca ‘Obrovsky Kut’ (VI+) w 9 godzin pokonują Robert Grabia i Arkadiusz Kowalski, a 12 września w 8 godzin Paweł Migas i Łukasz Misiakiewicz. 4 sierpnia płyty Kissaka (VI+) przechodzą Aleksandra Zębala i Jonatan Zazula. 8 sierpnia nowość o nazwie ‘Oda na radost’ (VII+) wytyczoną tego lata przez Petera Ondrejkoviča i Andreja Holoviča powtarza w stylu PP Radoslav Staruch z towarzyszem. 18 października ‘Ceste do hor’ (VIII-) w 9 godzin w stylu RP pokonują Jacek Paweł Czech i Jacek Czech. Tego samego dnia Martin Krasnanski i Erik Rabatin w rocznicę powstania drogi (19.X.1989), przechodzą ‘Total Free jazz’ (VIII+).

30 maja grań Wideł (V) od Kieżmarskiego do Lomnicy i z powrotem w 5 godzin przechodzą Arkadiusz Ceremuga i Wojciech Czarny. 19 września wchodzą na Kieżmarski Szczyt podchodząc lewym Puskasem (IV) i pokonując ‘Jasterice’ (VI+), a następnie przechodzą grań Wideł (V) do Łomnicy w 7 godzin Andrzej Ficek i Łukasz Misiakiewicz.

Dolina Małej Zimnej Wody. Na Wielkiej Łomnickiej Baszcie; jeszcze 28 kwietnia, ale już letnio, lewym filarem (IV), solo bez asekuracji wchodzi Grzegorz Folta. 12 sierpnia za sprawą Ondreja Bizuba i Lubomira Kolarskiego powstaje 3 wyciągowa nowość ‘Zarez’ (VI+). Na Mały Durny Szczyt 7 sierpnia drogą WHP 3047 (IV) wchodzą Andrzej Marcisz i Paweł Tarnawski.

Na Lodowym Szczycie 10 sierpnia filar Brancla (V) w 1,5 godziny pokonuje Grzegorz Folta solo bez asekuracji.

Igła Republiki - bardzo charakterystyczna, przewieszająca się turnia nad Żlebem Stilla w masywie Wielkiego Kościoła, została ponownie odkryta 29 maja przez Mišo Sabovčíka, Igora Papa i Rasťo Hatiara. Weszli oni na nią z dna doliny częściowo nową drogą ‘Komin’ (V+ A1). Pod wierzchołkiem znaleźli starą pętlę, co skłoniło Igora do poszukiwania taterników którzy byli tam przed nimi. Okazało się, że górną część ich drogi przeszedł solo już w 1971 roku Jan Placko, zmarły tego roku.

Dolina Staroleśna. Na Ostrym Szczycie; 6 maja Krzysztof Korn z Jędrkiem Myślińskim wytyczają prostowanie drogi Motyki (WHP 2432) ‘Primula minima’ (VI). Oto co mówią autorzy: ”Skała jest doskonałej jakości a wyciągi bardzo ładne, nie spotkaliśmy śladów po ewentualnych, wcześniejszych przejściach. Po starcie na drugim wyciągu stykamy się z drogą zespołu D.Bakoš, M.Neumann, V.Petrík (hak), ale odbijamy w prawo w rysy i zacięcia, w których rośnie pierwiosnka maleńka, na jej cześć i wieczną chwałę nazwaliśmy drogę.”

Na Wielkim Kościele 13 maja drogę ‘Joe Crack’ (V-) przechodzą Bartek Missala i Adam Śmiałkowski.

Na Staroleśny Szczyt 9 września drogą WHP1847 (IV) w 4 godziny wchodzi Grzegorz Folta solo bez asekuracji.

Na Strzeleckiej Turni 11 listopada wykorzystując przedłużające się lato, Andrzej Ficek i Szymon Podosek pokonują dwie drogi: ‘Kut w platni’ (VII-) w 2 godziny, a następnie prawy filar (V+) w 3 godziny.

Dolina Wielicka. Wschodniej ścianie Gerlacha przybyła nowa droga. Wytyczyli ją: Zuzana Božíková i Martin Murár. Ma 9 wyciągów i nazywa się ‘Chrám slobody’ (IV+).

Dolina Batyżowiecka. Na Gerlach 4 sierpnia przez Kriššákové płatne (V) w 5 godzin wchodzą Milos Suchy i Anton Sedlak.

Ponad Ogród Turni Marek Pronobis przysparza dwie nowe drogi: 19 września wytycza w 4 godziny ‘Klepsydrę’ (IV, A1), a 5 listopada w 12 godzin ‘Komin’ (IV, A2).

Dolina Mięguszowiecka. Na Osterwie; 20 maja Ondrej Bizub i Ľubomír Kolársky wytyczają 4 wyciągową nowość ‘Aprilova’ (V). 2 czerwca ‘Spravny czas’ (VIII) pokonują M. Smatana i J. Kianicka.

Igle w Ostrwie przybyła nowa droga ‘Matematika tmy a svetla’ (V). Droga ma 3 wyciągi, a jej autorami są Martin Murár i Ivana Jasková.

Na Małej Szarpanej Turni 13 maja drogi: Puskasa (VI+) i ‘Magickie Oko’ (VII) z obejściem, przechodzą Andrzej Ficek i Grzegorz Gałuszka.

13 maja solo bez asekuracji w pół godziny od Stwolskiej Ławki wchodzi na Turnię nad Drągiem lewym żebrem (III), a dalej z Małej Kończystej schodzi zachodnią ścianą do Stwolskiej Ławki (III), własnymi wariantami w 1,5 godziny Grzegorz Folta.

Na Wschodnim Żelaznym Szczycie; 3 sierpnia Robo Luby i Palo Kratochvíl w stylu PP przechodzą ‘Chamonillu’ (IX-). 29 sierpnia ‘Kant Tileho’ (VII-) w 2 godziny, oraz drogę Kývala – Zeitlera (VII-) w 3 godziny, pokonują Miro Ďuroveci i Mišo Pleidel.

16 października Jakub Radziejowski i Anna Radziejowska przechodzą dwie drogi. Na Koziej Strażnicy ‘Kut Objavitelov’ (VII+) w 2,5 godziny, a następnie w 2 godziny drogę Motyki na Wschodnim Żelaznym Szczycie. Kilka słów Kuby na temat drogi Motyki: „Na pewno nie V, raczej mocne VI. Po raz kolejny upewniłem się w tym, że kiedyś dziadki to się wspinały. Droga może nie najpiękniejsza, ale jak na lata 30-te, odważna i poważna.”

Dolina Młynicka. Na Małym Solisku 5 lipca Ivan Staroň i Jana Masárová wytyczają nowość o nazwie ‘Rest day’ (IV+). Powtarzający sugerują trudności co najmniej V. Droga posiada spity na stanowiskach.

Turni przed Skokiem przybywa nowa 6 wyciągowa droga ‘Deň Zombi’ (VI+), a jej autorami są Jan Svrček i Vlado Masný.

Na 120 metrowej Ścianie pod Limbą (na prawo od Turni przed Skokiem) 13 sierpnia Maciej Pronobis w 10 godzin wytycza nowość ‘Limba 73’ (IV, A3).

Na Szczyrbski Szczyt 10 listopada lewym filarem (III) wchodzą Agnieszka Banaś, Paweł Król, Adam Śmiałkowski.

Dolina Koprowa. Na Krywań 11 listopada Ramieniem Krywania (III) z ominięciem uskoku w niecałe 4 godziny wchodzi Dawid Czyż, solo bez asekuracji.

Grań Hrubego (II/IV) 1 września solo bez asekuracji w niecałe 5 godzin przechodzi ponownie Dawid Czyż. 11 listopada w 7 godzin grań tą pokonuje Grzegorz Folta z Tomaszem Michalskim. Przechodzący potwierdzają, że trudności kominka ‘zejściowego’ z Hrubego Wierchu są IV.

To podsumowanie pokazuje, że „problem” nowości wciąż jest aktualny, że nowe drogi pojawiają się jak grzyby po deszczu, jakby deszcze i śniegi rozmywały stare, czyniąc miejsce nowinką, jakby Tatry z roku na rok przybierały alpejskie rozmiary. Jednocześnie wśród wielu wysłużonych łojantów, do łask powracają drogi z odległych zakątków, na zapomnianych filarach, a przewodnik Paryskiego jest niezastąpionym drogowskazem i spiżowym pomnikiem taterników, ale też historii taternictwa.

Jednymi z aktywniejszych taterników po polskiej stronie byli Grzegorz Folta i Andrzej Ficek. Ten pierwszy przeszedł ponad 26 dróg, z czego większość solo bez asekuracji, z nowymi wariantami i kombinacjami, oraz 5 grani w tym dwie bardzo długie. Andrzej Ficek bywając tylko weekendowo w Tarach przeszedł 25 dróg w jednym sezonie letnim. Zarówno ten ostatni, ale też kilka innych osób, coraz częściej obiera sobie za cel przynajmniej dwie drogi jednego dnia. Pęd czasu, współczesna gonitwa by osiągnąć maksimum korzyści przy minimum środków, nadawanie sportowego charakteru temu co ma być jedynie rekreacją, wciskają się nieustępliwie w malutkie Tatry, a czas mimo wszystko znaczy je swoim piętnem.

Przy pisaniu podsumowania korzystałem z takich stron internetowych jak: climbing.com, james, kw.sakwa, kristoffy.sk lezec, facebook, taternik.eu, tatryprzejscia, wspinanie. Apeluję do wszystkich piszących o przejściach w Tatrach, by podawali źródła z których korzystają, bo to ułatwia weryfikowanie przejść, oraz uwiarygadnia treść jakichkolwiek podsumowań.

Składam serdeczne podziękowania wszystkim którzy przyczynili się do rzetelności tego podsumowania: Igorovi Papovi, Radoslavovi Staruchovi za informację o przejściach z lata 2018, Grzegorzowi Folcie za historyczne uwagi i informatyczną opiekę nad stroną Tatry Przejścia, wszystkim wpisującym swoje przejścia do ElKaPa, piszącym na maila i zwracającym uwagę na wszelkiego rodzaju błędy. Podsumowanie nie zawiera wszystkich taternickich dokonań minionego lata, jest subiektywnym wyborem tego co według autora było najciekawsze i najistotniejsze.

Adam Śmiałkowski